LMA

Porosty i tabaiby: tak wraca życie po wulkanie

Lanzarote · 2 min czytania

Porosty i tabaiby: tak wraca życie po wulkanie

Przyjrzyj się z bliska "martwej" lawie Timanfaya, a zobaczysz, że jest pomalowana: szare, zielone i pomarańczowe plamy pokrywają skałę jak szron. To porosty — pierwsi koloniści każdego nowego świata. Przylatują z wiatrem, chwytają się nagiego kamienia i przez stulecia zamieniają go w glebę. Za nimi przychodzi tabaiba, małe pokręcone drzewko, którego mleczko wyspiarze żuli jak gumę. Lanzarote to jedno z najlepszych miejsc na planecie, by oglądać ten proces na żywo: prawie trzysta lat po erupcjach życie wciąż zdobywa lawę centymetr po centymetrze. Naukowcy badają go tutaj, żeby zrozumieć, jak zaczęło się życie na Ziemi — i jak mogłoby się zacząć na Marsie.

Kiedy lawa stygnie, nie zostaje nic: ani gleby, ani nasion, ani cienia. Pustynia świeżo wydanej skały. To, co dzieje się potem, jest jedną z najwolniejszych i najpiękniejszych opowieści przyrody, a Lanzarote to jej najlepsza scena: możesz tu iść wzdłuż potoków lawy sprzed niemal trzech stuleci i oglądać na żywo pierwszy rozdział życia.

Pierwszymi bohaterami są porosty: sojusze grzyba i glonu, które działają jak jeden organizm. Nie potrzebują gleby — wystarczy im skała, światło i wilgoć, którą pasaty (alisios) i morska mgiełka zostawiają nocą. Pierwszy zwykle przybywa srebrzystoszary porost pokrywający lawy jak jasny popiół; z latami dołączają gatunki pomarańczowe, żółte, zielone i czarne, aż malpaís (chaotyczne pole lawy) zmienia się w obraz malowany w tempie geologicznym. W Timanfaya i okolicach skatalogowano blisko dwieście gatunków — wyjątkowa różnorodność, która czyni z tych potoków lawy naturalne laboratorium.

Praca porostów jest podwójna: ich kwasy rozkładają powierzchnię skały, a ich szczątki, razem z pyłem chwytanym przez wiatr, gromadzą się w szczelinach i pęcherzach lawy. Tam, w tych garściach "protogleby", kiełkują pierwsze prawdziwe rośliny. Królową jest tabaiba dulce: drzewko o nabrzmiałym pniu i gałęziach poskręcanych przez wiatr, zdolne żyć przy nędznych opadach. Jego biały, słodki i nietrujący sok był przez pokolenia tradycyjną gumą do żucia wyspiarzy. Obok niej instalują się janowce, bobos i verodes, a z nimi przychodzą owady, jaszczurki, ptaki: cały ekosystem, odbudowujący się sam.

Fascynujący jest kalendarz. Potoki lawy z lat 1730-1736 są w tym procesie od prawie trzystu lat i w wielu miejscach wciąż tkwią w fazie porostów: tak wolno rodzi się gleba w klimacie bez deszczu. Dlatego Park Narodowy zakazuje schodzenia ze ścieżek — jedno nadepnięcie może wymazać dekady mikroskopijnej pracy — i dlatego naukowcy, w tym ci przygotowujący misje kosmiczne, przyjeżdżają badać te lawy: to najbliższy odpowiednik powierzchni młodego Marsa, jaki istnieje, a porosty są poważnymi kandydatami do wyjaśnienia, jak życie potrafi uczepić się kamiennej planety.

Następnym razem, gdy będziesz szedł wzdłuż malpaís, kucnij na chwilę. Ta "plama" na skale to trzystuletni pionier pracujący w ciszy nad tym, by za tysiąc lat wyrósł tam ogród.

Odkryj Lanzarote z LMA

Więcej historii

Wyspa wyrzeźbiona przez naturęBiel, zieleń i wulkan: architektura LanzaroteCésar Manrique: artysta, który ukształtował wyspęOcean przygódŻycie pod falamiTysiąc lat opowieściSmak wulkanuPlaża na każdy nastrójWino wyrosłe w popieleWyspa, która wybrała powściągliwośćTam, gdzie sportowcy przyjeżdżają cierpiećLudzie, którzy stworzyli tę wyspęGóry OgniaPuerto del Carmen: rybacka wioska, w której wszystko się zaczęło (i zakątek papug)Przetrwać bez deszczu: sztuczki roślin nadmorskichStworzenia z innego świata pod twoimi stopamiPiętnaście milionów lat: weteranka archipelaguMalpaís, lajial, hornitos: naucz się czytać lawęTunel lawowy, który wchodzi do morza600 stopni pod twoimi butamiTam, gdzie astronauci uczą się stąpać po innych światachBiałe złoto: saliny, które wykarmiły pół flotyKoszenila: owad, który zabarwił pół Europy na czerwonoLa Graciosa: ósma wyspa, bez asfaltu i bez pośpiechuKto mieszka na wyspie (i kto ją odwiedza)?Kolarstwo: zimowa siłownia zawodowcówKalendarz wyspy: cały rok fiest i wydarzeńPływy: ocean oddycha dwa razy dziennieAloes: zielona apteka wyspyStrażnicy wyspy: projekty, które o nią dbająOpowieści o diable z TimanfayiNajwiększy rezerwat morski Europy jest tuż obokPoza turystyką: co wyspa eksportujeŚlepy krab: biały, maleńki i jedyny na świecieSławni goście: pałac podarowany między królami i dom, który Omar Sharif przegrał w karty2053 dni ognia: kronika erupcjiUprawiać bez deszczu: chłopska inżynieria, która zadziwia światWiszący ogród FamaryPół wulkanu, zielone jezioro i ryczące wybrzeżeDiabeł z Timanfaya i Madonna, która zatrzymała lawęSławni synowie wyspy: fizyk od Einsteina, głos "El talismán" i fryzjer z HaríiWyspa, której piraci nie dawali spokojuWiatr, który tłumaczy (prawie) wszystkoSurfing: El Quemao, Famara i fala, którą szanują mistrzowieŻeglarstwo: żeglowanie po morzu pasatów