LMA

Kto mieszka na wyspie (i kto ją odwiedza)?

Lanzarote · 3 min czytania

Kto mieszka na wyspie (i kto ją odwiedza)?

Lanzarote jest małe, ale jego spis ludności to mapa świata. Mieszka tu nieco ponad 163 000 osób — i co czwarta ma zagraniczny paszport: najwyższy odsetek na Wyspach Kanaryjskich. Obok siebie żyją Kanaryjczyk w siódmym pokoleniu z normandzkim nazwiskiem, rodzina z kontynentalnej Hiszpanii przybyła z turystycznym boomem, zaskakująco liczna społeczność włoska, Brytyjczycy i Irlandczycy zakochani w klimacie oraz sąsiedzi z Kolumbii, Maroka, Chin i pół świata. Do tego dochodzą jakieś trzy miliony przyjezdnych rocznie — Brytyjczycy to prawie połowa, dalej Niemcy, Irlandczycy, Francuzi i Hiszpanie z kontynentu. Wynik: na jednego mieszkańca przypada rocznie około 18 turystów. A mimo to wyspa nadal brzmi jak wyspa: ta równowaga jest jej prawdziwym cudem.

Zacznijmy od liczb, bo one same opowiadają historię. Lanzarote zamknęło 2024 rok z około 163 000 mieszkańców — i przybywa ich mniej więcej pięć tysięcy rocznie, co daje jeden z najszybszych przyrostów w Hiszpanii. Pół wieku temu nie było ich nawet 50 000: wyspa potroiła ludność w dwa pokolenia, przechodząc zmianę społeczną o intensywności, jakiej doświadczyło niewiele wspólnot w Europie. Motor jest znany — turystyka i wszystko, co za sobą ciągnie — ale wynik jest ciekawszy niż przyczyna: jeden z najbardziej międzynarodowych spisów ludności w kraju, z mniej więcej jedną czwartą mieszkańców o obcym obywatelstwie, czyli najwyższym odsetkiem w archipelagu.

Kim są dzisiejsi mieszkańcy Lanzarote? Po pierwsze, ci od zawsze: kanaryjskie rodziny, których nazwiska opowiadają historię wyspy — Betancort i Perdomo o normandzkich i portugalskich korzeniach, Cabrera, Curbelo, de León — spadkobiercy majos, konkwistadorów, osadników i tych emigrantów, którzy wyjechali na Kubę, do Wenezueli albo Urugwaju i wrócili (albo nie: pół wyspy ma kuzynów w Ameryce — emigracja z głodu i pragnienia to centralna część lokalnej pamięci). Po drugie, Hiszpanie z kontynentu, przybywający od lat siedemdziesiątych wraz z rozwojem turystyki. Po trzecie, międzynarodowa mozaika: społeczność włoska — jedna z najliczniejszych, mocno obecna w gastronomii — brytyjscy i irlandzcy rezydenci, Niemcy oraz rosnące grupy z Kolumbii, Maroka, Chin, Indii i Afryki Zachodniej. W szkolnych klasach wyspy liczy się dziesiątki narodowości; na targach akcenty zmieniają się na zmianę.

Jest jeszcze druga ludność: ta pływająca. Około trzech milionów turystów odwiedza Lanzarote każdego roku — jakieś osiemnaście razy więcej niż liczy stała ludność. Portret pamięciowy przyjezdnego: Brytyjczyk (mniej więcej połowa całości, romans opisany w karcie 48), Niemiec, Irlandczyk — Irlandia ma z tą wyspą szczególny flirt — Francuz, Holender, Skandynaw i coraz częściej Hiszpan z kontynentu albo Kanaryjczyk z innej wyspy. Średni pobyt to około tygodnia, wielu wraca rok po roku — są brytyjskie rodziny spędzające tu wakacje w trzecim pokoleniu — a część robi krok ostateczny: zostaje. Najnowsze zjawisko to cyfrowi nomadzi, którzy odkryli, że "biuro z widokiem na wulkan" nie jest metaforą.

Niewygodne pytanie — czy tylu ludzi mieści się na 845 kilometrach kwadratowych? — wyspa zadała sobie wcześniej niż ktokolwiek inny: była światowym pionierem w dyskusji o granicach własnego wzrostu, w duchu spuścizny Manriquego i swojego statusu Rezerwatu Biosfery. Ta debata trwa i dobrze, że tak jest.

Dla przyjezdnego lekcja jest prosta i ładna: osoba, która podaje ci kawę, może być wnuczką pracowników salin, córką Neapolu albo świeżo przybyłą z Bogoty — i wszystkie trzy są już częścią wyspy. "Miejscowy" nigdy nie był tu kwestią pochodzenia: zawsze był sposobem kochania tej ziemi.

Odkryj Lanzarote z LMA

Więcej historii

Wyspa wyrzeźbiona przez naturęBiel, zieleń i wulkan: architektura LanzaroteCésar Manrique: artysta, który ukształtował wyspęOcean przygódŻycie pod falamiTysiąc lat opowieściSmak wulkanuPlaża na każdy nastrójWino wyrosłe w popieleWyspa, która wybrała powściągliwośćTam, gdzie sportowcy przyjeżdżają cierpiećLudzie, którzy stworzyli tę wyspęGóry OgniaŻeglarstwo: żeglowanie po morzu pasatówPuerto del Carmen: rybacka wioska, w której wszystko się zaczęło (i zakątek papug)Przetrwać bez deszczu: sztuczki roślin nadmorskichStworzenia z innego świata pod twoimi stopamiPiętnaście milionów lat: weteranka archipelaguMalpaís, lajial, hornitos: naucz się czytać lawęTunel lawowy, który wchodzi do morza600 stopni pod twoimi butamiTam, gdzie astronauci uczą się stąpać po innych światachBiałe złoto: saliny, które wykarmiły pół flotyKoszenila: owad, który zabarwił pół Europy na czerwonoLa Graciosa: ósma wyspa, bez asfaltu i bez pośpiechuKolarstwo: zimowa siłownia zawodowcówKalendarz wyspy: cały rok fiest i wydarzeńPływy: ocean oddycha dwa razy dziennieAloes: zielona apteka wyspyStrażnicy wyspy: projekty, które o nią dbająOpowieści o diable z TimanfayiNajwiększy rezerwat morski Europy jest tuż obokPoza turystyką: co wyspa eksportujeŚlepy krab: biały, maleńki i jedyny na świecieSławni goście: pałac podarowany między królami i dom, który Omar Sharif przegrał w karty2053 dni ognia: kronika erupcjiUprawiać bez deszczu: chłopska inżynieria, która zadziwia światWiszący ogród FamaryPół wulkanu, zielone jezioro i ryczące wybrzeżePorosty i tabaiby: tak wraca życie po wulkanieDiabeł z Timanfaya i Madonna, która zatrzymała lawęSławni synowie wyspy: fizyk od Einsteina, głos "El talismán" i fryzjer z HaríiWyspa, której piraci nie dawali spokojuWiatr, który tłumaczy (prawie) wszystkoSurfing: El Quemao, Famara i fala, którą szanują mistrzowie